środa, 18 marca 2009

Ptasi Targ

Godzina 6:00
Już od tej godziny zaczynają się schodzić prawdziwi gołębiarze- o przepraszam Hodowcy Gołębi(bo tak chcą by ich nazywano)
Zaspana, jak zwykle, o tak barbarzyńskiej porze wchodzę na Plac Nowy, a tam z jego drugiej strony stoi babulinka sprzedająca kurę...Jakże była zdziwiona, że ktoś chciał robić zdjęcie zdechłej kurze!
Od razu ciśnienie poszło w górę i zabrałam się ochoczo do działania:)
Na targu gwar. Pełno gołębi różnej maści poukrywanych to w reklamówkach, to za pazuchą, a to w drewnianych skrzynkach czy metalowych klatkach. Niesamowicie otwarci i radośni gołębiarze przywitali mnie niezwykle serdecznie. Śmiejąc się, pokazywali swoje najcenniejsze okazy, opowiadali to i owo na temat hodowli- to się nazywa hobby!
Chyba tam jeszcze wrócę:)




























czwartek, 5 marca 2009

A La Polonia!

Za pewną radą pewnego starszego, znanego profesora/fotografa pozwoliłam sobie skadrować te foty do kwadratu. Miał chłopak racje;)

















sobota, 21 lutego 2009

Manifestacja w Krakowie...

...z przymrużeniem oka ;)


















piątek, 6 lutego 2009

Mrożąca krew w żyłach opowieść...

1.lutego odbyła się zbiorowa kąpiel morsów w Wiśle....
Na zewnątrz świeci słońce, temperatura w okolicach zera, temperatura odczuwalna dużo poniżej zera przez porywisty wiatr... a Morsy biegają i ćwiczą w samych kąpielówkach...! Starsi, młodsi..wiek tu roli nie ma. Jak im nie jest zimno??!
A wszystko przez pasję. Pasje bywają różne. Ktoś kto z zewnątrz się na nie patrzy, wydają się być im one niejasne i niezrozumiałe.
Jak można pływać w taką pogodę w tak zimnej wodzie? Co w tym jest takiego ciekawego?!
Jak po wyczerpującym zjeździe w Łodzi i nie przespanych nocach następnego dnia zrywać się wcześnie rano z łóżka po to żeby porobić parę fotek?
Cóż...tylko pasjonaci zrozumieją tego sens:) Ale to ona ich rozgrzewa do walki i dodaje im skrzydeł!
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy mają wyjątkowe pasje!;)